88GLAM powracają z 88GLAM2

88GLAM powracają z <em>88GLAM2</em>
XO Records/Republic Records

Dyskografia podopiecznych The Weeknda powiększyła się o nowy projekt.


Po debiutanckim albumie/mixtapie (obecnie artyści używają tych nazw praktycznie na równi, czemu? Jest takie powiedzenie, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze), który spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem, przyszedł czas na kontynuację. Kanadyjski duet w teorii wciąż robi to co wszyscy. Rap płynnie przechodzący w śpiew, auto-tune, trochę emocji, trochę narkotyków i masa pracy w studiu. Myślę, że właśnie ten ostatni element doprowadził do sukcesu 88GLAM.

Gdy chwilę się zastanowimy, od razu dojedziemy do tego, że ich największą siłą jest rozmyte, melancholijno-narkotyczne brzmienie. 88 Camino i Derek Wise w pełni wpisują się we współczesną stylistykę Toronto. Miasta, które razem z Atlantą w ciągu ostatnich kilku lat szturmem wzięło przemysł muzyczny. Ma to swoje dobre i złe strony, jak chociażby to, że wokal 88 Camino nietrudno pomylić z Torym Lanezem. W teorii jest to ogromną wadą, jednak dzięki magii, która zachodzi w studiu (a tak naprawdę dzięki ciężkiej, technicznej pracy przy laptopie/konsolecie), ma swój unikalny klimat.

88GLAM2 pewnie nie zmieści się nawet w 20-tce najlepszych płyt 2018 roku, sporządzanych przez największe portale, a i o miejsce w pierwszej 30-tce może być trudno. Ale nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia ze świetnie wyprodukowaną płytą. Niezwykle przyjemnie się jej słucha, pomimo tylko dwóch gości – Gunna i NAV – nie nudzi. Na pewno fani 88GLAM nie będą zawiedzeni tym wydawnictwem. Miłośnikom klimatycznej mieszanki rapu z R&B, którzy wcześniej nie mieli z nimi styczności, też z czystym sumieniem mogę polecić ten materiał.

Działając w zgodzie z rozporządzeniem RODO prosimy o zapoznanie się z Polityką prywatności serwisu.
Kontynuując przeglądanie strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookies. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą Polityką plików cookies.