Kanye West napisał, że przez leki nie mógł robić muzyki na poziomie Watch The Throne lub My Beautiful Dark Twisted Fantasy

Kanye West napisał, że przez leki nie mógł robić muzyki na poziomie <em>Watch The Throne</em> lub <em>My Beautiful Dark Twisted Fantasy</em>
Kanye West/materiały prasowe

Szef G.O.O.D. Music po raz kolejny odnosi się do swoich problemów związanych z zaburzeniami psychicznymi.


W ciągu ostatnich kilku dni Kanye West znowu poważnie uaktywnił się na Twitterze. Choć tematem przewodnim jego postów był Drake, to w zalewie materiału dla portali plotkarskich można znaleźć ciekawe wpisy dotyczącego jego twórczości.

Ye napisał, że biorąc leki nie jest w stanie tworzyć muzyki na poziomie Watch The Throne czy My Beautiful Dark Twisted Fantasy.

W kontekście MBDTF napisał, że niemożliwe jest dla niego nagranie utworu na miarę Runaway będąc na lekach przeciwdepresyjnych (w jego przypadku głównie Lexapro), a nawet alkohol nie jest wskazany.

Jednocześnie poinformował, że od pół roku nie bierze leków i jest zadowolony z materiału, który w tym czasie nagrał.

Ostatnie kilka dni było bardzo owocnych dla portali lubujących się roztrząsaniu towarzyskich dram, ale też dla samego głównego bohatera. W końcu poza muzyką i sobą Kanye nie kocha niczego bardziej, niż atencji.

Ale czy coś z tego całego zamieszania wynika dla fanów jego twórczości? W sumie to całkiem sporo. Wiedząc, że w wieku 39 lat zdiagnozowano u niego zaburzenia afektywne dwubiegunowe i mnie więcej od tego czasu leczy się farmakologicznie, możemy wywnioskować, z których owoców swojej pracy nie do końca jest zadowolony. Kanye West skończył 39 lat 8 czerwca 2016 roku. W tym samym roku swoją premierę miał album, który brzmiał jak przekrój całej jego kariery, czyli The Life of Pablo. W przypadku tego materiału nie możemy mówić o pełnym wpływie leków na jakość muzyki, ponieważ część z utworów powstawała już w 2010 roku, jednak niektóre zostały stworzone w 2016 i odnoszą się do jego problemów psychicznych, np. FML z The Weekndem.


See, before I let you go
One last thing I need to let you know
You ain’t never seen nothing crazier than
This nigga when he off his Lexapro
Remember that last time in Mexico?
Remember that last time, the episode?
Asking me why the hell I text in code?


Możemy się również domyślić, że niespecjalnie zadowolony jest z ye – płyty, która w całości oparta była na zmaganiu się z dwubiegunowością. W tym przypadku trudno się z nim nie zgodzić. Ostatnia płyta reprezentanta Chicago nie jest złym tworem, ale koło wybitności nawet nie leżała. Wierząc jednak jego zapewnieniom, Yandhi ma być solidnym materiałem, według Westa na miarę MBDTF, potwierdzeniem czego jest gargantuiczna liczba wytworzonych twittów. Argument średni, ale czy pozostaje nam cokolwiek innego, niż trzymać kciuki za to, żeby nagrał kolejny wielki album? W końcu, gdy ktoś nagra dobrą muzykę, czy go lubimy czy nie, zyskujemy wszyscy.           

Działając w zgodzie z rozporządzeniem RODO prosimy o zapoznanie się z Polityką prywatności serwisu.
Kontynuując przeglądanie strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookies. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą Polityką plików cookies.