Nowa pancerna limuzyna Putina

Nowa pancerna limuzyna Putina
Russo-Baltique/Materiały prasowe

Prezydenckim przywilejem, przy którym głowa państwa może nieźle poszaleć, jest specyfikacja służbowego pojazdu pancernego. W tej rundzie zdecydowanie wygrywa Vladimir Putin i jego nowe auto na salony.


W przeciwieństwie do USA, które przygotowało dla Donalda Trumpa auto bazujące na istniejącym już Cadillacu, Rosja posunęła się o krok dalej i przy współpracy z Boschem i Porsche zbudowała limuzynę od podstaw. Marka produkująca sportowe samochody przygotowała turbodoładowany 4.6-litrowy silnik generujący 592 konie mechaniczne, co powinno wystarczyć do ruszenia auta, które prawdopodobnie waży niemal tyle, co cały Kreml. Wagę oczywiście winduje potężny pancerz ochronny oraz inne niezbędne elementy wyposażenia, takie jak zbiorniki z tlenem, czy najróżniejsze systemy komunikacji, które pozwolą przetrwać nawet Armagedon.

Pomimo współpracy z firmami zewnętrznymi zadbano o to, by większość części wyprodukowana była w Rosji, jak choćby dziewięciobiegowa skrzynia biegów. Wyglądem zalatuje jednak Niemcami, a mianowicie należącym do BMW Rolls-Roycem i Mercedesem Maybachem, co w zasadzie jest bardzo dobrą inspiracją, bo są to jedni z przodujących producentów na rynku aut luksusowych. Nadwozie zostało również ozdobione trzema paskami popularnymi w Europie Wschodniej, ale raczej adidas rąk w tym nie maczał.

Źródło zdjęć: Russo-Baltique/Materiały prasowe

Chodzą plotki, że opracowanie projektu kosztowało aż 85 milionów euro, a plany uwzględniły również inne typy karoserii, takie jak sedan czy SUV.

Działając w zgodzie z rozporządzeniem RODO prosimy o zapoznanie się z Polityką prywatności serwisu.
Kontynuując przeglądanie strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookies. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą Polityką plików cookies.