Pagani to sztuka

Pagani to sztuka
Pagani

Pagani to nie tylko marka produkująca ponadprzeciętnie szybkie samochody. Dzieła Horaciego to prawdziwa sztuka użytkowa, a sama firma o spójnej ideologii jest stylem życia.


Był piątkowy spokojny wieczór. W doborowym towarzystwie, przy fajce wodnej sączyłem piwo z widniejącym na etykiecie podpisem „Praga Południe” . W pewnym momencie nasza dyskusja zeszła niespodziewanie na temat samochodów (co jest raczej rzadkością), a ja momentalnie podałem ustnik dalej, by móc zabrać głos. Nagle padło pytanie o moją ulubioną markę. Z ust, mojego ziomka Musiała momentalnie padła odpowiedź „BMW” (wie, że jestem sympatykiem Bawarczyków), lecz prawda była inna. Pagani, odpowiedziałem krótko, co wywołało zdziwienie reszty. Spojrzenia pytały „co to?” lub „czemu?” Nie dała się zaskoczyć jedynie Kasia, która pamiętała, że ostatni artykuł zakończyłem stwierdzeniem, że auta z tym logo są wspaniałe, co oczywiście jest prawdą. Czemu właściwie tak bardzo uwielbiam te egzotyczne włoskie auta i uważam, że powinniście je znać?

Zacznę od początku, czyli od streszczenia historii marki. Młody Argentyńczyk, Horacio Pagani, od wczesnych lat pasjonował się motoryzacją. Jego pierwszymi krokami w ich projektowaniu było wycinanie modeli z balsy (drzewo charakteryzujące się bardzo lekkim i miękkim drewnem). W późniejszych latach wraz z kolegą skonstruował własne motocykle, a mając 20 lat zbudował bolid Formuły 2. Przyszły właściciel najlepszej z marek wyjechał następnie do Włoch, wraz z listem rekomendacyjnym od przyjaciela i wspaniałego kierowcy Formuły 1 – Juana Manuela Fangio.

Pagani

Pagani dalej realizował swoje sny jako szef inżynierów dla Lamborghini, gdzie stworzył model Countach Evoluzione. Nie mógł namówić jednak szefostwa na stosowanie kompozytów z włókna węglowego, ponieważ twierdzili, że skoro ich największy rywal, jakim jest Ferrari, nie używa ich, to i oni nie mają takiej potrzeby. (serio?)
Horacio nie poddał się jednak i założył Modena Design — firmę produkującą kompozyty dla największych marek, później także Lambo.

Pagani dorobił się i w 1992 spełnił swoje marzenie, tworząc markę nazwaną jego nazwiskiem.

Jak łatwo zauważyć, jej twórca jest sam w sobie osobą nadzwyczajną, która nieprzerwanie dąży do spełnienia dziecięcych marzeń. Warto również wspomnieć, że jego inspiracją był Leonardo Da Vinci, którego złotym środkiem było łączenie sztuki z nauką, co przełożyło się na fascynacje Horaciego zarówno designem, jak i inżynierią, które powinny iść razem w parze.

Pierwszym samochodem, który wyjechał z Pagani Automobili, był model Zonda C12, którego stworzenie zajęło aż siedem lat. Proces wydłużały liczne poprawki, które miały doprowadzić auto do perfekcji. Przełożyło się to na niemałe tłumy wokół pierwszego egzemplarza zaprezentowanego w 1999 na targach w Genewie. Zainteresowanie podsycił fakt, że samochód był zasilony silnikiem V12 wyprodukowanym przez Mercedesa, który nie nawiązuje współpracy z byle kim.
Ciekawostką jest, że początkowo auto miało przyjąć nazwę od imienia wspomnianego wcześniej kierowcy Formuły 1, który zmarł w 1995 roku.

Pagani

Kolejne modele Zondy były udoskonalane zarówno technicznie, jak i wizualnie, a opuszczały fabrykę jedynie w kilku egzemplarzach lub nawet jednym, unikatowym. Te pojedyncze były przeważnie efektem specjalnych zamówień od klientów, ale też przyjmowały nowe formy przy okazji napraw rozbitych starszych modeli. Horacio nie jest wyłącznie dobrym rzemieślnikiem i, jak przystało na prawdziwego artystę, nie mógł sobie odmówić ciągłego poprawiania poprzednich wersji i tak już świetnego auta. Oto kilka najciekawszych modeli Zondy.

Zonda F

Litera „F” oznacza Fangio — to model na cześć przyjaciela Paganiego. Jeden z najbardziej znanych modeli premierę miał w 2005 roku, a w kolejnych latach pojawiły się też wersje roadster, Clubsport w obu zestawianiach nadwozia oraz Clubsport Final Edition. Model F o mocy 594 koni mechanicznych został jeszcze podkręcony w wersji klubowej do 641 kucy.

Pagani

Zonda Cinque

Fabrykę opuściło pięć sztuk coupe oraz pięć sztuk w wersji bez dachu, ale jeden z nich został zamieniony w model Absolute przez właściciela azzurodino. Istnieje także inna taka sztuka przerobiona z Zondy 760, jednak obaj właściciele twierdzą, że posiadają jedyny taki egzemplarz. Łatwo się w tych modyfikowanych szczegółach pogubić. Tak czy inaczej, Cinque osiągnęło moc 669 koni i było to drugie Pagani po modelu PS, w którym zastosowano sześciobiegową sekwencyjną skrzynię.

Pagani

Zonda Tricolore

Jedna z moich ulubionych. Zbudowana na bazie Cinque edycja oddająca hołd włoskiemu zespołowi sił lotniczych wydana w trzech egzemplarzach. Auto wykonane jest ze spektakularnego włókna węglowego barwionego na kolor niebieski i wykończone trójkolorowymi paskami w barwach flagi Włoch. Pierwszy model, w którym pojawiają się LED-owe światła do jazdy dziennej, tworzące wesołe połączenie z reflektorami (możecie się temu przyjrzeć na zdjęciu tytułowym).

Pagani

Zonda 760 LH

Model RS zbudowany dla wielokrotnego mistrza Formuły 1 – jeżdżącego dla Mercedesa, Lewisa Hamiltona. Jeden z niewielu wyposażony w manualną skrzynię biegów, wykończony wewnątrz, jak i na zewnątrz w kolorze  fioletowym. Unikatowe auto kosztowało prawie dwa miliony euro, ale niestety kierowca rozbił je w Monako.

Lewis Hamilton/Instagram

Zonda Revolución

Wreszcie najbardziej hardcorowa ze wszystkich Zond. Ekstremalnie mocna (789 km) i maksymalnie odchudzona wykręciła po swojej premierze czas 6:30 na torze Nurburgring.

Pagani

Kolejnym rozdziałem w historii Pagani był model Huayra, ujawniony w 2011 roku

Następczyni zbudowana na bazie Zondy otrzymała znaczenie miększe linie nadwozia, co moim zdaniem ujemnie wpłynęło na stylistykę, jednak wnętrze znacznie zyskało na jakości i jest jednym z piękniejszych w branży. Karoseria auta została wykonana z materiału o nazwie carbotanium, czyli połączenia włókna węglowego z tytanem. Przełożyło się to na niesamowicie lekki i sztywny korpus. Pod maską po raz kolejny pojawił się silnik od Mercedesa. Tym razem jest to sześciolitrowa V12 z podwójnym doładowaniem o mocy 730 koni mechanicznych, która pozwala przyśpieszyć do setki w 3,3 sekundy oraz rozpędzić się do ponad 380 km/h.

Pagani

W 2017 pojawiła się również wyczekiwana wersja Roadster, która zyskała 30 kucy oraz straciła 70 kilogramów wagi. Zaprezentowana została również na tegorocznych targach w Genewie, wraz z ostatnim modelem Zondy nazwanym HP Barchetta.

Z czasem zaczęły się pojawiać wersje specjalne, co było do przewidzenia. Podczas pobytu w Zakazanym Mieście w Pekinie, Paganiego zainspirował motyw chińskiego smoka, który wykorzystał do ozdobienia trzech egzemplarzy. Auta otrzymały nazwę Dinastia i zostały wypuszczone z okazji rozpoczęcia oficjalnej działalności firmy w Chinach. Włókno węglowe barwione było na niebiesko, fioletowo i złoto, a wnętrze otrzymało jaskrawe, kontrastujące barwy.

Pagani

Po tym, jak Horacio wycisnął maksimum możliwości z Zondy, wszyscy wiedzieli, że Huayra również doczeka się swojej ekstremalnej odmiany. W zeszłym roku maestro zaprezentował bezkompromisowy model BC. Benny Ciaola, od którego imienia  pochodzi nazwa, był pierwszym kupcem Pagani w historii, a również później wspierał włoską markę. Auto zostało wzmocnione i znacznie odchudzone. Niemal każdy podzespół samochodu został zaprojektowany na nowo, by zredukować masę. Efektem jest ponad 750 koni mechanicznych przy wadze 1218 kilogramów (pamiętajmy, że sam silnik V12 waży dość sporo). Zmianie uległa również na zewnątrz, w celu poprawienia aerodynamiki, co nadało agresywnego wyglądu, którego wcześniej brakowało. Jest to jeden z moich ulubionych modeli, będący połączeniem niesamowitych osiągów z niezwykle wrażliwym i bogatym w szczegóły designem.

Pagani

Pagani to przede wszystkim wspomniane detale. Horacio dba, by każdy element wzbudzał w odbiorcy emocje, a w drodze do osiągnięcia tego efektu wprowadzał liczne poprawki, kiedy tylko widział, że coś nie pasuje do całości w jego dziełach. Wycięcie każdego logo Zondy z pojedynczego kawałka metalu trwało dobę, by idealnie je wyprofilować, a kluczyki Huayry są jej miniaturową wersją, odlaną z metalu oraz wyposażoną w pen drive, co jest miłym dodatkiem ze strony twórcy. Takie detale składają się na najznamienitsze samochody na świecie, obok których nie da się przejść obojętnie.

Pagani

Właściciel firmy dba o swoich klientów. Organizuje spotkania właścicieli, podczas których wybierają się na wspólne przejażdżki po najpiękniejszych drogach, a rozbite auta nie tylko naprawia, ale też ulepsza, co pokazuje, że w świecie motoryzacji jest jeszcze miejsce na tworzenie z czystej pasji i miłości do czterech kółek.

Marka, pomimo swojego krótkiego istnienia, jest jedną z najbardziej pożądanych, a modele trzymają na cenie lub rosną, co stanowi łakomy kąsek dla kolekcjonerów aut egzotycznych, którzy nie chcą stracić na swoich inwestycjach. Mam nadzieję, że firma Horaciego wciąż będzie rozwijała się w dobrym kierunku, aż stanie się tak rozpoznawalna, jak Ferrari czy Lamborghini, bo zdecydowanie na to zasługuje. Może wtedy nikt się nigdy nie zdziwi, kiedy powiem, że moją ulubioną marką jest właśnie ona.

Ave Pagani!

Pagani

Działając w zgodzie z rozporządzeniem RODO prosimy o zapoznanie się z Polityką prywatności serwisu.
Kontynuując przeglądanie strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookies. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą Polityką plików cookies.